O Autorze

 
Zajmuje się montażem od 16 lat, kolor korekcją od 8, sporadycznie też animacją 2D. Jestem samoukiem. 
Obecnie mam na koncie już ponad 600 zmontowanych reklam, ponad 40 teledysków, pokolorowałem niewiele mniej reklam i klipów, kilka pełnometrażowych filmów dokumentalnych, 2 fabularne i masę innych projektów. Udzielałem się również jako VFX supervisor w takich filmach jak „Róża”, „Jeziorak”, „Randka w ciemno” czy „Widok Krakowa”. Trochę tego już było:)
 
Początek był przypadkowy, grałem w kapeli, dobrze nam szło, podpisaliśmy kontrakt z Sony Music i zrobiono nam profesjonalny teledysk. To było moje pierwsze takie doświadczenie i cały czas na planie miałem wrażenie, że stoję po niewłaściwej stronie kamery, że wolałbym kręcić ten klip niż w nim występować. Choć przeżyliśmy chwile lokalnej sławy i niejedno w trasie to wielkiej kariery nie zrobiliśmy. Na kolejne klipy już nie było;) Jako, że oprócz zespołu zajmowałem się też DJ’owaniem i tworzeniem bitów, szybko powstała potrzeba stworzenia kolejnego teledysku, ale jak i za co? Kumpel zaproponował, żebyśmy po prostu spróbowali. Pożyczyłem kamerę od rodziców innego kolegi i ruszyliśmy w miasto znając tylko działanie przycisku REC i obsługę Zooma. Nakręciliśmy materiał, a wieczorem pobrałem demo Premiere Pro i zmontowałem na czuja, nie było jeszcze Youtuba i nie było gdzie obejrzeć tutoriali, no to przeczytałem plik Pomoc (tak, dokładnie;). Miałem doświadczenia w obróbce dźwięku więc wiedziałem o co chodzi z przestawianiem klocków. I tak w 2 tygodnie powstały 2 amatorskie teledyski. Przypadkiem pewien znajomy był na imprezie z chłopakami z zespołu Paktofonika i pokazał im te klipy, a oni stwierdzili, że im się podobają i czy nie mógłbym spróbować zrobić czegoś dla nich. Pierwszy raz do rąk dostałem cyfrową kamerę no i spróbowałem. Tak powstały „Chwile Ulotne”. Mając dostęp do pożyczonej kamery (wtedy nie było ich jeszcze w komórkach:) szybko nakręciłem kolejne 2 klipy dla mojej kapeli i tak się to ruszyło. Robiłem kolejne klipy, pisałem je, kręciłem, montowałem i kolorowałem, nawet jeden dokument muzyczny stworzylem, ale czułem, że już dalej się nie rozwijam. Mieszkałem w małym mieście, panowało bezrobocie, te warunki dodatkowo zmotywowały mnie, żeby się ruszyć i pojechać w podróż życia;) Sprzedałem samochód, gramofon i wszystkie inne posiadane rzeczy i dawaj. Zamieszkałem w Londynie, ale zamiast szukać pracy całą kasę zainwestowałem w szkołę montażu filmowego. Takie półroczne studium, Avid, Avid, cały czas Avid. Myślałem, że zaraz po tym wrócę do Polski i będę już na wyższym levelu, a miałem w zanadrzu ofertę z MTV Polska. Ale losy potoczyły się inaczej. Długo by opisywać, od organizacji polskich koncertów, poprzez management hiphopowego składu Inner Circuit, pisanie felietonów do Nowego Czasu, darmową pracę na londyńskich planach filmowych i w studiach postprodukcyjnych, kręcenie teledysków, założenie portalu ogłoszeniowego dla Polaków w UK, aż do otworzenia swojej działalności postprodukcyjnej. Oczywiście na początku musiałem też dorabiać bo całą kasę wydałem po 3 miesiącach;) W międzyczasie również pojechałem na ponad 2 miesiące do Hollywood i tam też pracowałem na planach filmowych w zamian za doświadczenie. Ale to temat na osobną historię (częśc z niej można poczytać tutaj: http://marekkremer.pl/h22/blog.php ) I tak minęło 5 lat. Wniosek mam jeden – nic tak nie edukuje człowieka jak podróż. Jeszcze mieszkając w Londynie dostałem ofertę pracy w Warszawie no i skorzystałem, gdyż bardzo tęskniłem za Polską. Jak ktoś nigdy nie wyjechał na dłużej z kraju to nie zazna tego uczucia. Pracując w jednym ze studiów postprodukcyjnych miałem okazję „obrobić” (od słowa obróbka wideo;) wiele projektów, co dało mi kolejne cenne doświadczenia. Następnie przeszedłem na tryb freelance i tak właśnie działam do dziś.
Obecnie jestem na etapie tworzenia serii tutoriali o postprodukcji i szukając pomysłu na miejsce gdzie mógłbym je umieszczać przypadkiem powstała ta strona:) Czym dłużej myślałem o niej, tym bardziej nabierałem przekonania, że coś takiego jak baza firm post-produkcyjnych i freelancerów oraz zgromadzenie wszelkich niezbędnych linków w jednym miejscu, bardzo by się nam – całej branży post – przydało. Nie trzeba będzie wyszukiwać tych showreeli po poszczególnych stronach, odnajdywać freelancerów po różnych forach – wszystko będzie zgromadzone w jednym miejscu. Jak do tego uda się zgromadzić bazę skrótów do instalek, tutoriali, pluginów, LUTów, itp, to powstanie takie centrum informacji przydatnych w  post-produkcji i strona ta stanie się bardzo użyteczna. Z taką oto ideą ruszam z tym projektem i mam nadzieję, że dołączycie do mnie.
Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do odwiedzania CentrumPostProdukcji.pl
PS. Jak macie jakieś pomysły i sugestie to zapraszam do kontaktu.
 –
Marek Kremer
zwany czasem Hidi
credits:
pomysły:
Showreele: